• Wpisów:134
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 22:25
  • Licznik odwiedzin:25 313 / 2055 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zdecydowanie na tym blogu zawaliłam
Trudno... Czytam Was dalej, tylko nie wpisuję nic.
Wygrały seriale
Tutaj walczę dzielnie:
www.judytamarcol.pl/blog
https://www.facebook.com/JudytaMarcolFotografia
https://instagram.com/judytamarcol/

A w między czasie wciągam smakowitości (pieczona soczewica) i kot wpychający jak zwykle pyszczydło na zdjęcia


Serwus ludzie!
  • awatar Madam_Sate: uwielbiam cieciorkę :D nie piekłam jeszcze, ale dodaję do sałatek, pasztetu i hummusu rzecz jasna :D a soczewicę ostatnio nałogowo pochłaniam podduszoną z cebulą i koprem omnomnom
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Poszukuję idealnego przepisu na pompony. Te które zrobiłam są urocze ... ale nie doskonałe.


Pudło tiulu stoi i czeka. Po próbach ze zwykłymi pomponami z włóczki ... nie mogę się za nie zabrać ponownie. Nie mam serca zuzywać tiulu... Ma ktoś lepsze przepisy


A tak wyglądały pompony w użyciu



Ktoś, coś ?
 

 
Kiedy tylko się da, zwalniamy ...
Chociaż trochę, chociaż ciut ...

Kilka godzin w innym mieście, na spacerze z aparatami, w oderwaniu od komputera i programów graficznych...










 

 
Zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia...
Mam ich tak dużo, że zapełniają mi wszystkie dyski.
Dodawanie magii trochę trwa, ale ...











 

 
Nie mogę wstawiać zdjęć i nie mam siły wydedukować dlaczego ... Ktoś ma pomysł?
W między czasie zaproszę was na : http://judytamarcol.pl/blog/ i na instagrama: http://instagram.com/judytamarcol
 

 
Rojek, co ty mi dzisiaj robisz z głową ....
  • awatar JudytaEm: @Madam_Sate: nowa nowa ! "Składam się z ciągłych powtórzeń" ... trzeba trochę lubić, ale
  • awatar Madam_Sate: nowa płyta?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 



A takie to plenery w upały też się nam udają
 

 
Jestem szalenie dumna z moich Panien Młodych. Nawet te upały znoszą z uśmiechem =)



O a takie buty zakładają moja Panny Młode

 

 
Padam na pysk ...
Z upału, z ilości pracy, z ilości zdjęć.
Kiedyś będę tylko na swoim =)
Ps. Piękną miała ta panienka sukienkę, co?





i o tak, polubiłam ich



 

 
Nie mam optymistycznych wieści ;p ... 30 dni bez słodyczy? Ale zobaczymy.
Poranny trening zaliczony.
Kto walczy?
 

 
Na dzisiejszy wieczór ... po weseliskowych obżarstwach z zeszłego tygodnia ... czereśnie od mamy!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czy jest tutaj ktoś, kto podejmuje 30 dniowe wyzwanie Ewy Ch? Bo przydało by się wsparcie.
I mnie
  • awatar Lilitha: Ja podejmuje juz od 4miesiecy, wiec dolaczam sie i teraz :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
w temacie ślubnym:

Zobacz więcej :
BLOG: http://judytamarcol.pl/blog/
INSTAGRAM: http://instagram.com/judytamarcol
STRONA INTERNETOWA: http://judytamarcol.pl/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Gdyby któraś z was znalazła taką ...dajcie znać ...
Ta jest niestety z Paryża .... ale niech się znajdzie gdzieś tutaj podobna ...
bo mi się zachciało ...!
 

 

...

Dużo zniosę... ale Bałkanica za oknem mnie wyprowadza z równowagi ...
 

 
Ja wymyśliłam sukienkę. Ona ją uszyła.
Ona pozowała, ja fotografowałam.
Fajnie odpocząć od ślubów =)




 

 
Ja wiem, że to było tak dawno ...ale...
ale tęsknie, to sobie kilka zdjęć wrzucę









 

 
Uzależniłam się od tej kaszy. Najbardziej smakuje z tartym jabłkiem i cynamonem!
Mniam.
Tak, kasza jaglana, z kotami, które mają parcie na szkło

I jeszcze pytanie do biegaczy - po jakim czasie przebiegłyście całość drogi, i jak długo to był odcinek? Tak orientacyjnie pytam, na zachętę dla siebie samej. Bo jak na razie, na 3km, to przynajmniej 3 razy muszę kawałek iść. Aż trochę odpocznę ... Hum?
  • awatar Primaleyes: Ja ją jem zamiast ziemniaków w niedziele, jest pyszna. <3
  • awatar JudytaEm: @Lilitha: :) ołkej. Ja też dochodzę i czekam na światłach. W życiu nie wiedziałam, że tak pokocham długie czerwone :D
  • awatar Lilitha: ja na początku przebiegałam 2km, teraz już właściwie całą trasę (po 5 tyg. 7km), nie licząc np. wejścia po schodach na most, bo wtedy nie biegnę :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Uf! Wieczorny bieg zaliczony. Wchodzi w krew i czuję się super! Nawet jeśli moja prędkość jest szalenie ślimacza, to pamiętam, że i tak jestem szybsza od tych, którzy jeszcze nie zaczęli
Kto biega ze mną?
 

 
Jako, że przez ponad 2 tygodnie prawie nie wychodziłam z łóżka, pokonana chorobą, to grzejąc plecki o kaloryferek (Zdrobniam jak dziecko. Trudno) udało mi się dokończyć kilak cudów
Dla mnie przynajmniej cuda!





I mój najwierniejszy pomocnik. Żarłok Hassel-kot


Pięknego, słonecznego dnia! W serduchach!
 

 
Jak ja lubię takie dźwięki ! Idealne na wieczór ...
I śpiewam prawie tak ładnie jak Ona
 

 
I zjadłam pączka. I wyćwiczę go wieczorem. Więc ... uciekajcie wyrzuty. Dziś jest TŁUSTY CZWARTEK!
 

 
O tępa naiwniaro ...
Gdybym jadła tylko to co mam w diecie ...
Gdybym ćwiczyła nawet tylko to, co lubię ...
Gdybym siebie tak łatwo nie tłumaczyła ...
Gdybym była trochę bardziej zacięta ...
Już byłabym chuda.
A tak? Waga stoi... I tak lepiej, że nie rośnie, bo przez to co nadprogramowo jem, to ... grrrr!
Głupia babo opamiętaj się!
(to taki własny wpis motywacyjny)
 

 
Jako, że w stanie upojenia alkoh#$%^&@) w sobotę dowiozłam z jednego domu do drugiego piłkę do pilatesu (NIE MAM POJĘCIA JAKIM CUDEM?)dzisiaj tchnęło mnie, żeby jej użyć do początkowych ćwiczeń.
Na rozruch poszedł film Cassey Ho
Potem Masakra na boczki, i ćwiczenia na brzuch i nogi i ręce.

Po wszystkim nie miałam siły wejść pod prysznic =) ale napisałam na profilu Elizy, że dzisiaj ćwiczę z nimi, a obietnice mobilizują!
Więc ja już program wieczorny wykonałam.
A wy?
Jaką macie wymówkę, żeby nie ćwiczyć ;>
Na podłogę marsz. Chociaż deskę i przysiady! Już!
 

 
Śniadanie na diecie sponsorują wczorajsze kwiatuszki i kasza jaglana.
Przepis? Wstaję z łóżka. W drodze do łazienki, przepłukuję kasze na sitku, wrzucam do garnuszka i włączam.
Wracam z łazienki, zmniejszam gaz pod garnuszkiem, pakuje kotom żarcie do misek, myję jabłuszko, trę połówkę, dosypuję żurawiny, cynamonu i tartych migdałów.
Odstawiam garnuszek, przykrywam pokrywką, nakładam w łazience na twarz krem. Wracam, mieszam i jem!
A, i jeszcze wcześniej zdjęcie
Na bloga. i Instagram. A co.

Zapomniałam dodać, że muszę jeszcze odciągnąć kota
 

 
Stałam wczoraj na swoich pierwszych targach ślubnych.
Nie spełniła się moja najczarniejsza wizja, w której nikt do mnie nie podchodził i wszyscy omijali mnie szerokim łukiem! Uf!
Więc jest nadzieja. I rośnie ta wiara we mnie. Moja własna. O przekonaniu, że idę dobrą ścieżką! Strasznie to jest budujące.
Przed wami, kilka zdjęć mojego małego, zrobionego jak najtańszym kosztem (zasłony-IKEA, obrus-ciocia! stoiska!
Kwiaty, kwiaty, kwiaty.
Nie ma przyjemniejszej rośliny!
Pani fotograf na targach
Na wizytówki w pepco znalazłam przepiękne pudełko. Już mam dla niego milion kolejnych zastosowań
O, a tutaj wreszcie przydały się nasze aparaty
I jeszcze jedno zdjęcie w iksik- moje nogi mają tzw "koślawe kolana", jak mi kiedyś pan na zajęciach korekcyjnych powiedział...
No cóż. Nie umniejsza to moim zdolnościom fotograficznym, chociaż prezencja na tym traci )))))))))) Cóż, takie życie.
Trochę więcej o targach i o mnie : judytamarcol.pl
  • awatar neellka: ale masz świetne włosy! :) uwielbiam taki kolor...ale osobiście mi nie pasuje :/ Ale zawsze mogę go podziwiać u innych :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Muffinkowa masakra, czyli mowa o BLOGILATESie
Jeśli jeszcze nie spotkałyście się z Cassie Ho to z całego serduszka polecam!
Ta niepozorna, uśmiechnięta i szalenie rozgadana dziewczyna wyciśnie z was więcej niż mogłyście marzyć ....
I następnego dnia pozwoli wam na NOWO poczuć swoje własne ciało
Idealna dla kogoś, kto potrzebuje nagle chwili bez Ewki!

Na jej kanale jest pełno filmów z ćwiczeniami. Dla mniej zaawansowanych i tych co potrafią zrobić z nią już wszystko.
Ja od niej kiedyś zaczynałam. Teraz wracam, bo zatęskniłam za pulsowaniem
I obolała po wczoraj za chwile wskakuje w strój i działam. Wczoraj muffinki i ręce. Dzisiaj brzuch i nogi!
A co !
Ps. wreszcie, małymi krokami dieta i ćwiczenia zaczynają przynosić rezultaty!!!!!!
Uf! Dresiwo i do dzieła!
Ktoś jeszcze?
  • awatar JudytaEm: @Wiedźma1: Ma na swoim kanale dużo fajniejszych. Jak się takie 3 filmiki zrobi, to rano naprawdę czuć nad czym się pracowało :)
  • awatar Wiedźma1: jakie fajne ćwiczenia :)
  • awatar inspiracjeiwona: przeleciałam film na szybcika spoko te ćwiczenia:))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
http://kwejk.pl/obrazek/2003252/nigdy.html
Tak uważa jeden z moich kotów....
A drugi się z nim zgadza ....

 

 
Po zmianach, jakie ostatnio się dzieją w około mnie, nadszedł też czas na zrobieniu porządku w kosmetyczce.
Na początek wywaliłam wszystko po gwarancji, i to, czego nie używam. W kolejce czekają jeszcze lakiery. Zostanie mi pewno tylko ostatnio kupiony czerwony ....
Podejrzewam, że zmiana nawyków żywieniowych i moja dieta/nie dieta zaskutkowały widoczną poprawą stanu skóry twarzy! Jupiiii!
Alantan krem pewno też pomaga. Najważniejsze, że nie jest gorzej, a i jest nadzieja, że będzie lepiej.
Dietetycznie ... hmmm ...muszę się bardziej na weekendach skupić, i bardziej się pilnować, ale wczorajsza krakowska pizza była po prostu absolutnie konieczna, więc ...
Wyrzuty zostawiłam za drzwiami - w końcu mam cały tydzień na pilnowanie się!

Drobne uzupełnienie braków:
  • awatar Lilitha: o już widzę te gąbeczki u którejś z kolei osoby, a sama nigdy ich nie miałam :D
  • awatar Agatsi: te gąbeczki z essence są świetne :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Do posłuchania .... od godziny leci mi w kółko .....
Uwielbiam, to co robi ze swoim głosem w tej piosence....


Tak na dobry poniedziałkowy przedpołudniowy czas!
 

 
...Jak zwykle poszłam tylko po banany i szpinak.
Jak zwykle kupiłam coś jeszcze.
Tym razem dodatkiem był kolorowy obrus
A, że za godzinę mają wpaść goście .... powód był bardziej niż oczywisty =)

Nie dość, że przywołuje wiosnę, to jeszcze ładne tło dla Hasselka

O! znalazłam!
3 tygodnie temu, jako mama chrzestna miałam już tragiczne włosy ...
Dzisiaj poszłam do nowego fryzjera, i jako, że moja pani fryzjer urodziła bobasa i kategorycznie NIE PRACUJE ... musiałam znaleźć zastępce. Mam, ale nie jest godny poprzedniczki... 3 razy dzisiaj mi poprawiała włosy prawie po modelowaniu... I i tak mi się wydaje, że mam kask na łbie ....
A myślałam, że z krótkimi, to nie ma problemu...
A macie zdjęcie przed Chrzestni i rodzice z Zuzanką ...
Dziecko ryczy, rodzice ją próbują uspokoić, Kuba się śmieje, a ja ... no cóż. Mam niesymetrycznie oczy i lewe jest mniejsze niż prawe ....
Zdecydowanie wolę drugą stronę aparatu...
 

 

Za zachęcającym wpisem Elizy, kupiłam ALANTANA.
Pierwsza próba na buzi zaliczona do mega mega udanych. Nie podrażnił, nie spowodował żadnych zaczerwień i nowych "ała" na mojej twarzy, nie wysuszył, a przyjemnie nawilżył.
Doskonały krem na noc. Przynajmniej na razie znalazłam dla niego takie zastosowanie



Oprócz tego mam bardzo delikatny żel do mycia twarzy. Jak się nie spisze za dobrze, to będzie do mycia pędzli... albo kociej kuwety
Zobaczymy.
Z droższych rzeczy, szarpnęłam się na krem pod oczy. Kiedy o niego zapytałam, kobitka w aptece popatrzyła na mnie i powiedziała :"OOO, no widać, że by się pani jakiś lepszy przydał"....
I mnie naciągnęła na 7 dych i Eucerin....
Mam nadzieję, że wystarczy na najbliższe kilka miesięcy .... I że da efekt mniej napuchniętych, zmęczonych i podbitych oczu ....

Dodatkowo odwiedziłam biedronkę i kupiłam kolorowy obrus. Przywołuję wiosnę...
  • awatar JudytaEm: @NieAnonimowa KosmetoHoliczka: Jeśli nie będę zadowolona, to pierwsza usłyszysz ;) Żartuje oczywiście;)
  • awatar NieAnonimowa: Daj koniecznie znać za jakiś czas jak mu idzie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jak mi dzisiaj wszystko smakowało...
I gdybym nie przypaliła wieczornej kolacji, to wszystko było by git...
Założenia diety - to kilka kg w dół i dobre nawyki żywieniowe. No i prawidłowe, bo z nami wegetarianami, to jak powiedziała pani dietetyczka nie jest tak szybko =)
Od tych dwóch dni głodna nie jestem, ale też nie czuję takiej sytości jak zawsze...
Nie do końca wiem, jak to opisać. A może, ja po prostu nie jestem przejedzona, tylko właśnie najedzona? Nie chce mi się sięgać po cokolwiek innego, bo się pilnuję i staram, ale też nie potrzebuję.
A w STARYM SYSTEMIE, to wrzuciłabym do paszczy w między czasie - dodatkowe owoce jakieś, jakiegoś cukierka, jakiś chlebek albo bułeczkę z masełkiem, i nie daj boże drożdżóweczkę .... no i 21 też bym pewno coś jeszcze przegryzła....
A tak się staram. Wydałam kupę kasy na ten MÓJ jadłospis, więc tak szybko nie odpuszczę.
Trzymajcie kciuki.
Ps. A jedzenie jest przepyszne!
  • awatar JudytaEm: @Madam_Sate: Słodkiego mam unikać jak ognia .... mi powiedziała Pani ...a jak coś zjem, to na wizycie kontrolnej będziemy rozmawiać czemu to zjadłam ... TAKA PSYCHOTERAPIA :)
  • awatar Madam_Sate: kciuki trzymam :D sa rzeczy, których bezwzględnie nie możesz przyjmować?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie miała kobieta problemów... to się sam znalazł.
mieliśmy jednego kota, białego. Jego sierść była wszędzie ... biała.
Teraz mamy drugiego kota, czarnego i ich sierść jest wszędzie.
Żwirek też.
Żwirek jakoś przeżywam. Odkurzacz co 2 dzień nie jest taki zły a i zmiotka się znalazła na stałe obok kuwet.
ALE sierść ... poradźcie coś....
Zastanawiam się nad furminatorem szeroko pozytywnie komentowanym, ale jeśli on w jakimkolwiek stopniu elektryzuje kocią sierść, to mój biały puchaty stworek nie da się nią głaskać ... więc kasa pójdzie w błoto ...
HELP HELP HELP

Historia białego stworka, którego próbuję choć trochę poczesać ...

ZEŻRE TO W CAŁOŚCI
OSTRZEGAM OSTATNI RAZ KOBIETO!!!!
OMNIAM
A czarny stworek nie lubi zdjęć.... Adoptowana, ale pracujemy nad tym =)

  • awatar Lilitha: jakie one słodkie! :)
  • awatar JudytaEm: @merrus: Zazdroszcze tego czesania. A czarny stworek dosyć się czuje pewnie już w domu :) I jest przekochany! Wyczochraj twoje zwierzaki!
  • awatar merrus: Czarny kot na pewno z czasem nabierze pewności siebie :)ja mam psa przyblede i wszyscy mówią że bije od niego miłość do nas:) kota też mamy i w przeciwieństwie do Twojego uwielbia być czesany.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zszywka wciąga, szczególnie, kiedy się nic nie chce w pracy robić ....
Ale oprócz zszywki.pl jest coś lepszego. Jeśli któraś nie zna ....
PINTEREST.COM
Wsiąknęłam ... i zakochałam się już dawno ..... ale...!! CUDA CUDA CUDA!


Taki poniedziałkowo-popołudniowy wpisik
  • awatar CATHARINE: Dobrze wiedzieć :)
  • awatar neellka: o tak tak, są cudeńka...ale jeszcze jakby potrafić takie coś robić... ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jako, że sezon ślubny trochę martwy, to łapię za aparat, żeby uwieczniać najmłodszych.
Nie myślałam, że aż tak mnie to będzie cieszyć. (Wiecie, cudze dzieci ) A jednak.
Sobotni, przesłodki Kacper...

Tutaj maleńka 10 dniowa Ola:
I kilku dniowy Patryk:

Więcej na blogu.
  • awatar neellka: @neellka: właśnie....gdzie robisz takie piękne zdjęcia? Może blisko mnie i mogłabym skorzystać? :)
  • awatar neellka: ale piękne zdjęcia robisz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ćwiczę z Ewą. Raz bardziej regularnie, raz mniej, nad czym ubolewam, ale ćwiczę.
I co? Pojawiły mi się mięśnie.... Owszem, czuję się mocniejsza i ćwiczenia idą mi trochę lepiej. Ale moje mięśnie ukryte są ciągle pod warstwą tłuszczu.
Zeszły rok minął. Obiecywałam sobie dużo i gdzieś po drodze ciągle padałam.
Wkurzyłam się na własną głupotę, wybrałam numer polecanej pani dietetyk i od dzisiaj zasuwam równo z dietą.

Sama dieta jest idealnie dobrana pode mnie (Nic dziwnego, bo wizyta trwała prawie 1,5h) ....
Trzymajcie kciuki!!!!!
 

 
Wszystko działo się tak szybko, że niż mój mózg zdążył przeanalizować plusy i minusy (nie było żadnych), to już trzymałam ją w rękach i wywoziłam na 9 piętro.
A poszłam tylko po bułki. I od tego czasu po bułki nie chodzę
Małe, wychudzone, zmokłe i głodne. Siedziało pod schodami już dobre 3 tygodnie, ale nigdy na tak bliską odległość jak wtedy.
Podeszła do mnie. Przykucnęłam przy niej, a ona pozwoliła się pogłaskać.
Najpierw się poryczałam, a potem ją zapytałam, czy wie, że my nie jemy mięsa. A ona cicho miauknęła. No to ją zapytałam, czy wie, że nie będzie wychodzić na dwór, a ona wtedy oparła swoje łapki o moje kolana. No i już była moja. Złapałam to chude maleństwo, które podejrzewałam, że nie ma więcej niż kilka miesięcy (trochę się myliłam), i wywiozłam na górę.
LECIA... pozuje jak modelka!

Początki dwóch kotów w jednym małym domku były więc prychające i uciekające – Hassel, i zupełna olewka – Leica.
Przez ten prawie miesiąc razem, przeszliśmy z : płaczu nad zabiedzonym, pochłaniającym każde ilości jedzenia kotem, przez falę „A JAK SIĘ DO SIEBIE NIE PRZYZWYCZAJĄ???”, aż do „dobra, my wychodzimy, wy macie być grzeczni!”
Jednym słowem – Hassel ma kobietę życia!

Hassel- pogromca potworów...
Więc 2014 rok rozpoczęliśmy dosłownym powiększeniem rodziny. Kotka ma jakieś 2 lata (przynajmniej ja przyjmuję tyle). Imię miała wybrane od dawna, po prostu sobie po nie przyszła.
Ps. nikt nie ma chyba wątpliwości że to bardzo aparatowe imię. Jeśli chcecie inne aparaty zobaczyć zapraszam na bloga Dominika: http://mente-et-malleo.blogspot.com/2014/01/inwentaryzacja-noworoczna_6.html
Ps. jeszcze bym małą Zorkę mogła mieć … tak tylko …
Mina Hasselka, jak go proszę, żeby się uśmiechnął do zdjęcia...

Ps. Trochę więcej na blogu: http://judytamarcol.pl/leica-znalazla-swoj-dom/
  • awatar LadyChatNoir: Śliczna maleńka :* Jakie szczęście, że znalazła swój dom i Was :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›